Petycja Do Ministerstwa Edukacji

Naszym zadaniem jest stworzenie listu do Ministra Edukacji Romana Giertycha w sprawie stosowania Wolnego Oprogramowania w szkolnictwie (szkoły podstawowe, gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne).

Podobnie jak w przypadku listu do premiera Dorna w sprawie FLOSS w administracji, jednocześnie z tworzeniem pisma będziemy koordynowali akcje nagłaśniania naszego przedsięwzięcia na forum publicznym, włączając w to media o zasięgu lokalnym i ogólnopolskim.

Musimy znaleźć jak najbardziej rzeczowe argumenty na poparcie naszych racji i przedstawić je w jak najbardziej przystępny sposób.

Proszę każdego, kto dysponuje odrobiną wolnego czasu i minimum umiejętności "pisarskich" o pomoc w redagowaniu listu. Im więcej osób będzie miało swój wkład w jego treść, tym szybciej uda nam się stworzyć profesjonalne i rzeczowe pismo, które być może przyczyni się do zwrócenia uwagi na darmowe i otwarte alternatywy dla drogiego oprogramowania MS w edukacji.

Ważne: bardzo prosimy powstrzymać się od jakichkolwiek komentarzy politycznych! To akcja społeczna, nie związana z żadną partią i tak powinno pozostać, abyśmy pozostali wiarygodni.

Etap przygotowań

Cele:

  • wdrożenie Linuksa i Wolnego Oprogramowania w szkołach wszystkich szczebli

Główne argumenty:

  • niezależność technologiczna
  • wykluczenie cyfrowe
  • nauka myślenia, a nie konkretnych narzędzi
  • korzyści finansowe z open-source

Materiały:

List otwarty (propozycja)

Do Ministerstwa Edukacji Narodowej

Wicepremier

Minister Edukacji Narodowej

w Warszawie

Szanowny Panie Premierze!

Zwracamy się do Pana, aby zwrócić uwagę na konieczność włączenia do szkolnej edukacji informatycznej wolnego i otwartego oprogramowania.

Dzisiejsze ukierunkowanie tej dziedziny edukacji na oprogramowanie zamknięte, które jest obwarowane kosztownymi licencjami, jest w dłuższej perspektywie szkodliwe dla uczniów, którzy po zakończeniu nauki potrafią obsługiwać wyłącznie konkretny program, ale z komputerem, jako narzędziem pracy, radzą sobie gorzej. Konsekwencją używania zamkniętego oprogramowania jest także wykluczenie cyfrowe dzieci z uboższych rodzin, których nie stać na zakup oprogramowania z licencją do użytku domowego. Takie dziecko nie może rozwijać swojej wiedzy po zajęciach z informatyki, których jest przecież niewiele. Ponadto chcąc wyrównać swoje szanse z tego przedmiotu musi zdobyć takie samo oprogramowanie, jakie jest używane w szkole, w związku z czym, jeśli rodziców nie stać na wykupienie licencji, radzi sobie za pomocą nielegalnej kopii. Prowadzi to w konsekwencji do wyrabiania w dorastającym człowieku zgubnego przekonania, że piractwo (czyli kradzież) nie jest niczym złym, czy szkodliwym.

Alternatywą dla takiego stanu rzeczy jest wprowadzenie wolnego i otwartego oprogramowania do edukacji szkolnej. Da to młodzieży szansę realnego wyboru, jakiego oprogramowania chce używać do nauki i zabawy. Pozwoli także zrozumieć, że na jego jakość wpływ mają wszyscy użytkownicy, w tym także uczniowie. Rozwiązania oparte na takich standardach są dużo bardziej żywotne (a przez to także tańsze) - uczeń, kończąc szkołę, będzie mógł realizować swoje potrzeby w zakresie informatyki wg tych samych standardów - w większości nadal będą aktualne.

Wart podkreślenia jest także niebagatelny dla wciąż niedofinansowanej oświaty fakt, że oprogramowanie takie jest zazwyczaj darmowe i jedyny koszt, jaki ponosiłyby szkoły, polegałby na opłaceniu serwisowania. Nie ma więc kosztów licencji, a dzięki temu, że wiele firm świadczy wspomniane usługi serwisowania, ich cena jest często niższa, niż w przypadku oprogramowania licencjonowanego, w którym usługi te świadczy monopolista. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze szkoły mogłyby przeznaczyć np. na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, czy dożywianie dzieci z ubogich rodzin. Ponadto, dzięki temu, że nawet starsze wersje oprogramowania są wspierane, istnieje możliwość wykorzystania starszego sprzętu bez uszczerbku dla jego funkcjonalności, a dłuższy czas amortyzacji komputerów oznacza kolejne oszczędności. Co ciekawe, oprogramowanie takie daje MEN możliwość opracowania i legalnego dystrybuowania własnego oprogramowania Open Source (włącznie z systemem operacyjnym), dostosowanego do obowiązujących programów nauczania. Także stosowanie oprogramowania blokującego „treści szkodliwe” jest możliwe w oparciu o wolne i otwarte standardy, co znacznie obniżyło by koszt całego przedsięwzięcia i usprawniło działanie samego programu.

Wprowadzenie do szkół oprogramowania typu Open Source z pewnością przyczyniłoby się również do przyspieszenia rozwoju informatycznego naszego kraju i zmniejszenia dystansu, jaki dzieli nas w tej dziedzinie od krajów Europy Zachodniej.

Mając to na uwadze pytamy, czy zostały przeprowadzone jakieś ekspertyzy porównujące dostępne na rynku systemy operacyjne i pakiety biurowe pod względem opłacalności i jakości (zarówno w krótko-, jak i długoterminowej perspektywie), a także stosowania się do otwartych standardów (których wspieranie jest jednym z priorytetów informatyzacji) przy szczególnym odniesieniu do oświaty i edukacji? Interesuje nas także, czy Ministerstwo Edukacji Narodowej prowadzi jakieś statystyki dotyczące tego, ile i jakiego oprogramowania używa sie w polskich szkołach.

Jednocześnie chcąc uniknąć nieścisłości w poslugiwaniu się pojęciami „Wolne i otwarte oprogramowanie”, zauważamy, co następuje:

1.

Wolne Oprogramowanie to (według Wikipedii - http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolne_Oprogramowanie) udzielenie odbiorcom następujących wolności:

*

wolność uruchamiania programu, w dowolnym celu (wolność 0)
*

wolność analizowania, jak program działa, i dostosowywania go do swoich potrzeb (wolność 1)
*

wolność rozpowszechniania kopii, byście mogli pomóc sąsiadom (wolność 2)
*

wolność udoskonalania programu i publicznego rozpowszechniania własnych ulepszeń, dzięki czemu może z nich skorzystać cała społeczność (wolność 3).

Jako warunek konieczny wolności 1 i 3 jest wymieniony dostęp do kodu źródłowego.

Chociaż to, jakie oprogramowanie będzie stosowane w szkołach zależy w dużej mierze od dyrektorów tych placówek, jesteśmy przekonani, że zaangażowanie Ministerstwa Edukacji Narodowej mogłoby bardzo wydatnie poprawić działanie systemu oświaty w tym zakresie.

Będzie wdzięczni za wnikliwą analizę przedstawionych powyżej argumentów i precyzyjne ustosunkowanie się do nich.
[TODO: napisać o projekcie LTPS, z przykładami użycie w praktyce]

[TODO: napisać o korzyściach płynących z użycia Wolnego Oprogramowania w szkołach przez dzieci i nauczycieli, część można wziąć z listu do Dorna i Wypycha]

[TODO: napisać czego oczekujemy — promowanie użycie otwartych rozwiązań w szkołach, edukacja nauczycieli informatyki z naciskiem na open-source, przeprowadzenie ekspertyz]

[TODO: podsumowanie]

Dyskusja

Proponowana lista zmian:

  • pokazanie, że alternatywne systemy mogą być dużo lepsze i stanowią wartą rozpatrzenia alternatywę
  • można pokazać że nie tylko jest windows i linux bo jest też np. MacOS, który jest znacznie bardziej intuicyjny i prostszy niż systemy Microsoft
  • naturalnie niech uargumentują dlaczego ich wybór pada tylko na soft m$ i niech pokażą jakieś statystyki ile przetargów wygrało m$ a ile inne firmy
  • Wykazanie, że jedyne koszty wdrożenia to szkolenie ludzi ewentualnie zapłacenie za wsparcie techniczne
  • żądanie przeprowadzenia badań dotyczących świadomości alternatywnych rozwiązań, wpływ szkół na świadomość darmowych rozwiązań oraz opublikowanie takiego raportu (czy coś w tym stylu)
  • zasugerowanie oddania zaoszczędzonych pieniędzy na jakieś dodatkowe zajęcia, nowy sprzęt dla szkół
  • zwrócenie uwagi na problem piractwa i alternatywnych (darmowych) systemów operacyjnych jako jednego z rozwiązań
  • dzięki dystrybucjom LiveCD/DVD nauczyciel może rozdać uczniom płytki i przez to uczniowie będą mogli opanować materiał z lekcji na swoich własnych komputerach, a nauczyciel będzie miał pewność, że dołożył starań, żeby dzieciaki mogły w domu poćwiczyć (a szkoła poniesie jedynie koszt płyt)
  • Zmiana systemu usuwania szkodliwych treści z Beniamina na coś z otwartym kodem źródłowym. Rozmawiając z nauczycielem informatyki dowiedziałem się, że program filtrujący musi być zainstalowany na każdym komputerze, a nie tak jak nakazuje logiczne myślenie, tylko na komputerze dostępowym. I na każdym komputerze musi zajmować ileśtam zasobów systemowych. Drugą sprawą jest samo filtrowanie, które "prawie działa". Beniamin zablokował dostęp do strony startowej MSN, strony o rekrutacji do liceum, blokuje też artykuły medyczne. Wątpliwe jest również blokowanie dostępu do blogów…Do poczytania na ten temat : tutaj, tutaj, tu i tu
  • http://pl.wikibooks.org/wiki/Informatyka_dla_gimnazjum - podrecznik informatyki dla gimnazjum tworzony przez spolecznosc wiki, wystawienie prpozycji oparcia etapu nauczania na wikibooks (otwarte podreczniki), wikipedia (wolna encyklopedia) i pochodnych (np. wikiquote wikisource wikislownik) - pomoc w nauczaniu
  • Rządowe wsparcie dla Wikibooks oraz Wikiversity. Może mieć ono następujący charakter: poprzez współfinansowanie serwerów, nauczycieli chętnych do rozwijania Wiki, bądź nagradzania uczniów poprzez lepsze stopnie. Każdy uczeń miałby prawo do nauki online dzięki GCI (Gminne Centrum Informacji), lub w razie potrzeby także do darmowego przedrukowania, bez opłat dla uczniów z biedniejszych rodzin. Ponieważ Wikibooks są na otwartej licencji dostępnej dla każdego. Nauczyciele w ramach starania o awans zawodowy mogliby rozwijać wybrany dział na Wikibooks/Wikiversity, a w ten sposób ich wiedza przyda się kolejnym osobom. Pokażmy Europie i światu, że nasz kraj jest otwarty na nowe technologie, oraz, że wiedza jest naszym wspólnym dobrem narodowym, którego nie musimy ukrywać! - Camelek.AmigaRulez

Argumenty diablownika:

  • Dzięki temu młodzież uczy się współpracy (społeczność OpenSource itd.)
  • Uczymy dzieci, że nie trzeba kraść (bo można mieć Linuksa za darmo) - podejście chrześcijańskie.
  • Rozwój zainteresowań wśród młodzieży, nauka ambitnego systemu.
  • Zamiast nabijać kasę Microsoftowi (obcej firmie w końcu) można wspierać rodzime, polskie przedsiębiorstwa (przykładowo Ux.pl).
  • Wzrost prestiżu polski na arenie międzynarodowej (w końcu niewiele krajów się na takie coś zdecydowało, o ile mi wiadomo)
  • Oprogramowanie OpenSource jest dostępne również dla uboższych uczniów - ich rodziny mogą mieć legalny system i jednocześnie pieniądze za Windows i Office’a przeznaczyć choćby na mundurki :)
  • Polska ma szansę stać się potęgę informatyczną dzięki zastosowaniu w edukacji nowatorskich i nowoczesnych narzędzi OpenSource.
  • No i oczywiście ograniczenie kosztów - pieniądze z Windowsów i Office’ów mogą iść na stypendia, remonty szkół, pensje dla nauczyciele itd….

Komentarze

Dodatkowe argumenty
Anonimowy (89.228.133.252) 1178093223|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Pisząc do Ministra Edukacji trzeba wskazać przede wszystkim na cele edukacyjne. Do listy argumentów dodałbym:

  • Walory poznawcze i dydaktyczne Linuksa - Prostsza, logiczna konfiguracja, której nie ukrywa się przed użytkownikiem. Zdecydowanie większa możliwość dostosowania systemu do swoich potrzeb, brak uzależnienia obsługi systemu od środowiska graficznego.
  • Duża, w porównaniu z innymi systemami, ilość darmowych narzędzi i dokumentacji z których duża część jest rozpowszechniana razem z dystrybucją.
  • Wspieranie standardów technicznych - lepsza interoperacyjność i zgodność z wymogami Unii Europejskiej; uczenie i rozwijanie kultury technicznej poprzez wpajanie zasad respektowania norm technicznych.
  • Uświadomienie młodzieży, że może mieć wpływ na jakość oprogramowania OpenSource, włączając się, stosownie do swoich umiejętności, w prace społeczności jego twórców.
  • Wieloplatformowość (a więc brak problemów wynikających z odmiennych rozwiązań stosowanych w szkole i w domu) wielu programów OpenSource oraz lepsza lokalizacja dla języka polskiego.
  • Większa żywotność rozwiązań opartych na otwartych standardach - uczeń, kończąc szkołę, będzie mógł realizować swoje potrzeby w zakresie informatyki wg tych samych standardów - w większości nadal będą aktualne.
  • Możliwość wykorzystania starszego sprzętu bez uszczerbku na funkcjonalności - dłuższy czas amortyzacji komputerów (oszczędności).
  • Możliwość opracowania przez ministerstwo i legalnego dystrybuowania oprogramowania OpenSource (włącznie z systemem operacyjnym) dostosowanego do obowiązujących programów nauczania.

Moim zdaniem, należałoby również wskazać praktyczną nieprzydatność w zastosowaniach profesjonalnych (brak wsparcia dla ODF) obecnie promowanego w edukacji pakietu MSOffice oraz Internet Eksplorera (przestarzałość - brak wsparcia dla standardów Internetu).

rozwiń Dodatkowe argumenty przez Anonimowy (89.228.133.252), 1178093223|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Mała uwaga
Anonimowy (83.26.5.94) 1178099964|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

W gestii Ministra Edukacji są szkoły podstawowe, gimnazjalne, zawodowe i średnie. Szkoły wyższe podpadają pod Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Proponuje więc by ten list oprócz Ministra Giertycha miał także adresata drugiego - Michała Seweryńskiego. Z tego co się orientuje tak naprawdę minister od wyższych uczelni ma nie wiele do powiedzenia jeśli chodzi o… szkoły wyższe, ponieważ każda uczenia ma daleko idącą autonomię (senaty, rady wydziału, rektorzy, dziekani itp). Niemniej jednak pewnie warto i tak wysłać taką petycię do ministerstwa NiSW.

rozwiń Mała uwaga przez Anonimowy (83.26.5.94), 1178099964|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: Mała uwaga
michukmichuk 1178100789|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Słusznie. Głównie zależy nam jednak na szkołach podstawowych, gimnazjach i średnich. Szkoły wyższe mają często specyficzne wymagania i w wielu miejscach Linux od dawna już gości czy to na serwerach czy nawet na pulpitach. Proponuję więc kierować list tylko do Ministerstwa Edukacji i pominąć szkoły wyższe (ewentualnie przygotować alternatywną wersję listu do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, ale to trochę więcej pracy, a jeśli wpływ ministerstwa na szkoły jest mały — i słusznie — to chyba sens petycji wydaje się również mały).

rozwiń Re: Mała uwaga przez michukmichuk, 1178100789|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: Mała uwaga
Anonimowy (83.26.11.183) 1178135599|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Myślę, że przygotowanie alternatywnego listy do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie będzie tak ogromnym problemem, bo argumenty w większości są takie same. Fakt jest to trudniejsza sprawa, ale pewnie nie zaszkodzi wysłać taki list. Tak przy okazji, rzucam pomysł, żeby kopie tego listy poszły to rektorów przynajmniej tych większych (zapewne najczęściej państwowych) uczelni.
I mała koretka: to co wyżej napisałem jeśli chodzi o szkoły podlegające pod Ministerstwo Edukacji nie jest do końca prawdą. Powinno być tak: szkoły podstawowe, gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne lub ewentualnie bardziej szczegółowo szkoły podstawowe, gimnazja, licea ogólnokształcące, licea profilowane, technika i zasadnicze szkoły zawodowe. Proszę o naniesienie zmian.

rozwiń Re: Mała uwaga przez Anonimowy (83.26.11.183), 1178135599|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: Dodatkowe argumenty
Anonimowy (83.5.212.104) 1196193043|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

od Pardus Jerzy - nazwisko i siedlisko jest zwiazane z Zamojszczyzna od ZXV wieku, wzywam do zmiany nazwy!

Jerzy pardus

rozwiń Re: Dodatkowe argumenty przez Anonimowy (83.5.212.104), 1196193043|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Stan gimnazjum na dzień dzisiejszy
Anonimowy (89.76.144.66) 1178127507|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Chodzę do gimnazjum, i powiem, jakie warunki panują na infie:

1. wymaga się od ucznia zakupu Ms win i office
2. wymaga się korzystania z w/w produktów
3. niedopuszczana jest myśl o innych produktach
4. szkoła reklamuje microsoft

rozwiń Stan gimnazjum na dzień dzisiejszy przez Anonimowy (89.76.144.66), 1178127507|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: Stan gimnazjum na dzień dzisiejszy
michukmichuk 1178132479|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Ta wypowiedź podsunęła mi pewien pomysł. Można by zrobić taki załącznik do listu w postaci wypowiedzi uczniów gimnazjów i liceów właśnie opisujące stan infrastruktury komputerowej swoich szkół. Myślę, że to mogłoby przemówić do wyobraźni. Tak więc — jeśli chodzisz do szkoły i chciałbyś/chciałabyś zareklamować obecny stan nauki informatyki i ogólne podejście do komputerów w szkole, napisz o tym w komentarzu, koniecznie podając nazwę szkoły oraz (to już niekoniecznie, ale mile widziane) swoje imię, nazwisko i klasę.

rozwiń Re: Stan gimnazjum na dzień dzisiejszy przez michukmichuk, 1178132479|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: Stan gimnazjum na dzień dzisiejszy
Anonimowy (84.151.109.161) 1178181658|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

To mi podsunęło jeszcze jedną myśl…
A może 'szkoła reklamuje M$' bo… nauczyciele nie znają innych systemów?

rozwiń Re: Stan gimnazjum na dzień dzisiejszy przez Anonimowy (84.151.109.161), 1178181658|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: Stan gimnazjum na dzień dzisiejszy
smalusmalu 1178181687|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

OK, troszkę się rozpisałem, można (a raczej trzeba) z mojej wypowiedzi zabrać ciekawsze argumenty.

W mojej szkole (Gimnazjum im. płk. Kazimierza Zenktelera w Buku) są "3 sale z komputerami" z czego jedna (z najstarszym sprzętem) jest pracownią informatyczną codziennego użytku, odbywają się tam lekcje informatyki. Druga sala (już z sprzętem dobrej klasy) jest do użytku nauczycieli, czasami nauczyciele zabierają tam uczniów aby pokazać im jakąś prezentację multimedialną na projektorze lub aby uczniowie przejrzeli płyty CD dołączane do podręczników szkolnych. Trzecia sala jest na użytek uczniów, mogą tam na przykład poszukać czegoś w internecie a następnie wydrukować to na (wspólnej dla wszystkich komputerów w sali) drukarce. Jest również laptop z projektorem.
Jak widać szkoła jest bardzo "nowoczesna".

Szkoda tylko, że na wszystkich komputerach zainstalowane jest oprogramowanie firmy Microsoft, znanej z polityki monopolowej. Na komputerach zainstalowane jest również oprogramowanie "blokujące treści szkodliwe" (Beniamin) oraz antywirusowe. Beniamin nie działa dobrze - czasami blokuje stronę domyślną startową (msn.com), z rozmowy z nauczycielem dowiedziałem się o przypadkach blokowania strony o rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych. Nie wspomnę już o blokowaniu artykułów na przykład o dojrzewaniu. Oba programy (antywirusowy i filtrujący) zabierają sporo zasobów systemowych, co jest bardzo odczuwalne podczas lekcji informatyki.

Gdyby zastosować otwarte i darmowe rozwiązania praca byłaby dużo bardziej komfortowa, a szkoła oszczędziłaby na prawdę duże pieniądze, które można by przeznaczyć przykładowo na nowe przybory do doświadczeń na fizyce. Rozjaśnię skąd takie oszczędności. Systemy Linuksowe nie potrzebują oprogramowania antywirusowego, ponieważ nie istnieją szkodliwe "wirusy linuksowe", a budowa systemu uniemożliwia ewentualne rozprzestrzenianie się złośliwego oprogramowania.

Również program filtrujący jest zbędny, ponieważ jeden komputer (wcale nie musi być bardzo dobrej klasy, wystarczy komputer sprzed sprzed 7 lat) może filtrować treści dla innych komputerów. Takie rozwiązanie stosuje już na przykład Szkoła Podstawowa w Barczewie, która publikuje nawet poradnik [1] odnośnie konfiguracji takiego rozwiązania. Innym aspektem takiego systemu jest maksymalna klarowność zasad oddzielania złych od dobrych treści - DansGuardian jest programem o otwartym kodzie źródłowym.


przypisy
[1]http://spb.one.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=21

rozwiń Re: Stan gimnazjum na dzień dzisiejszy przez smalusmalu, 1178181687|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Komentarz 3 gimnazjalisty
Anonimowy (83.31.253.252) 1178140032|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

U mnie w gimnazjum na szczęście nie trzeba zakupywać żadnego dodatkowego oprogramowania.
Mamy 2 pracownie (nie wiem tylko po co, mamy tylko jednego nauczyciela), na każdym komputerze jest zainstalowany oczywiście Windows i pakiet Office firmy Microsoft, którą jest jak widać jest faworyzowana przez nasz rząd.

Według mnie nauka na Windowsie szkoli noob'ów, którzy mają podane wszystko za pomocą jednego kliknięcia. Bardzo nie lubię, gdy zwracają się do mnie osoby o pomoc w sprawach bardzo oczywistych, gdzie tak naprawdę wystarczyło by poczytać to co wyskakuje w okienkach. Może Cię mi nie wierzyć, ale znam osoby, które nie potrafią same zainstalować programu na Windzie. Tak naprawdę każdy kto nauczy się dobrze obsługiwać linux'em nie będzie miał problemu z oprogramowaniem M$.

Nasz nauczyciel od informatyki zna jedynie podstawy HTML i potrafi bardzo dobrze obsługiwać się Office. (To co jest w programie nauczanie informatyki w gimnazjum) Gdy jednak coś się zepsuje na którymś komputerze w pracowni woła fachowca. (Komputery mamy w prawie każdej klasie) Inni nauczyciele proszą mnie o pomoc w tych sprawach, zamiast czekać tygodnie aż przyjdzie spec. (Nauczycielowi od informatyki nie wypada prosić ucznia o pomoc) Moje ocena z tego przedmiotu to 6 praktycznie za nic.

W domu sam używam linux'a. Posiada GIMP'a, edytory do pisanie w różnych językach, APACHA do podglądania stron w PHP i to mi wystarcza. Na Windowsa zaglądam rzadko, zwykle wtedy gdy na linux'ie coś przekombinuje i się nie uruchamia.

Za nie całe pół roku idę do liceum. Byłem na dniach otwartych dla gimnazjalistów w niektórych szkołach. Z tego co się zorientowałem jest w nich dużo lepiej, ale jedna rzecz mnie boli. Im lepsza szkoła, tym słabszy sprzęt w pracowni (Tak jest przynajmniej w liceach w których byłem w Warszawie).

Klasa 3 gimnazjum, wolę pozostać animowy.

rozwiń Komentarz 3 gimnazjalisty przez Anonimowy (83.31.253.252), 1178140032|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: Komentarz 3 gimnazjalisty
Anonimowy (80.54.171.15) 1178441900|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Ba w Częstochowie mamy szkołę średnią, w której uczą technika informatyka na Linuxach właśnie :)

rozwiń Re: Komentarz 3 gimnazjalisty przez Anonimowy (80.54.171.15), 1178441900|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: Komentarz 3 gimnazjalisty
Anonimowy (83.14.223.246) 1178542439|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Napisałeś: ""Nasz nauczyciel od informatyki zna jedynie podstawy HTML i potrafi bardzo dobrze obsługiwać się Office. (To co jest w programie nauczanie informatyki w gimnazjum) Gdy jednak coś się zepsuje na którymś komputerze w pracowni woła fachowca.""

Skąś to znam - w technikum kiedyś u mnie kupili TV-colour. W końcu wykładali budowę telewizora. A jak się zepsuł - to poszedł do serwisu ponieważ żaden "profesorek" przez pół roku nie umiał nawet zdiagnozować co się zepsuło. Więc nic nowego nie napisałeś.

Miesiu
miesiu (małpa) web kropka de

rozwiń Re: Komentarz 3 gimnazjalisty przez Anonimowy (83.14.223.246), 1178542439|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Tak nie może być!
Anonimowy (83.9.18.218) 1178184961|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Skoro szkoła ma uczyć kreatywnego myslenia, to dlaczego nie chcą Linuxów? Przecież do końca życia nie będę siedział w MS Excel albo Word… Narzędzia się zmieniają, a trzeba uczyć przecież ucznia umiejętności posługiwania się w nieznanym dla siebie programie. W szkole utarte są schematy, że system operacyjny to MS Windows, nasz jedyny edytor tekstu to Word i program do grafiki to Corel…

rozwiń Tak nie może być! przez Anonimowy (83.9.18.218), 1178184961|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
licea vs szkoły podadgimnazjalne
Anonimowy (83.26.68.175) 1178224829|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

szkoły podstawowe, gimnazja i licea

Nie licea tylko szkoły ponadgimnazjalne. Chyba, że nie chcemy aby Wolne Oprogramowanie zagościło np w technikach czy zasadniczych szkołach zawodowych. Dlatego proszę o zamienienie "licea" na "szkoły ponadgimnazjalne".

rozwiń licea vs szkoły podadgimnazjalne przez Anonimowy (83.26.68.175), 1178224829|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: licea vs szkoły podadgimnazjalne
Anonimowy (83.14.223.246) 1178542616|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Moja propozycja:

  • podstawówki,
  • szkoły ponadpodstawowe,
  • szkoły wyższe

- może być???

Miesiu
miesiu (małpa) web kropka de

rozwiń Re: licea vs szkoły podadgimnazjalne przez Anonimowy (83.14.223.246), 1178542616|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Marnowanie pieniedzy
Anonimowy (80.53.90.50) 1178266595|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Po pierwsze wydawanie pieniedzy na Windows to ich marnowanie.
Po drugie dla mnie Linux jest po prostu wygodniejszy w obsludze.
Mam nadzieje, ze sytuacja sie poprawi za jakis czas.

Uczen 3 LO w Gdynii

rozwiń Marnowanie pieniedzy przez Anonimowy (80.53.90.50), 1178266595|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Kolejna rzecz
Anonimowy (62.233.252.162) 1178268592|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Witam,
na razie wstępnie przejrzałem list do men, ale bardzo podoba mi się jego przekaz (jestem nauczycielem informatyki).

Sądzę, że warto napomknąć o The KDE Edutainment Projeckt.
List dokładnie przejrzę i dorzucę parę kwestii.

rozwiń Kolejna rzecz przez Anonimowy (62.233.252.162), 1178268592|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
:]
Anonimowy (87.199.33.76) 1178284965|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Witajcie, kiedys przeslalem list do MEN, i podalem w nim wszystkie znane mi wtedy korzysci, oraz kraje, ktore wykorzystuja system Linux, oraz otwarte oprogramowanie :]
Teraz ciekawszym zrodlem informacji powinien byc ten raport:

PDF:
http://www.arb.ca.gov/oss/articles/Report-v8d.pdf

HTML:
http://216.239.59.104/search?q=cache:BlwK3PXkOlAJ:www.arb.ca.gov/oss/articles/Report-v8d.pdf+Linux+UK+Open+Source+report+pdf&hl=en&ct=clnk&cd=1

=================

Camelek.AmigaRulez

rozwiń :] przez Anonimowy (87.199.33.76), 1178284965|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
problemy
Anonimowy (83.10.118.215) 1178291199|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

chodzę do liceum i co druga lekcja poświęcona jest doprowadzaniu windowsa do jakiegokolwiek użytku, wszystko czego sie uczymy to jak naprawić windowsa lub obsługi innych badziewnych produktów niejakiego bila
romuś litości, chcesz sie podlizać jeszcze bardziej to wywal to g***o z polskich szkół

rozwiń problemy przez Anonimowy (83.10.118.215), 1178291199|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Linux już jest w szkołach !!
Anonimowy (80.54.171.15) 1178441733|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Jestem nauczycielem w jednej ze szkół średnich. Mamy tu pracownię internetową zakupioną ze środków EFS (Europejskiego Funduszu Społecznego) i działa ona wykorzystując GNU/Linux - distro Aurox Edu. W trakcie realizacji projektu można było wybierać: Windows, Mac lub Linux !!! Wiem, że w kraju jest takich pracowni co najmniej kilkanaście (projektowi towarzyszyły szkolenia). Sądzę iż list powinien zawierać prośbę do ministerstwa o promowanie GNU/Linux. Ministerstwo wraz z EFS realizuje w/w projekt w którym wybrać można Linux, chodzi o to aby zachęcić dyrektorów do wyboru takiego oprogramowania i tu może pomóc Ministerstwo.
Jakby ktoś miał pytania to mój mail lp.teno.atzcop|lifmotrm#lp.teno.atzcop|lifmotrm
Pozdrawiam

rozwiń Linux już jest w szkołach !! przez Anonimowy (80.54.171.15), 1178441733|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Tak. Linux już jest w szkołach!
Anonimowy (83.24.173.187) 1178465807|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Tak jest przynajmniej w mojej SP. Pracuję w wiejska szkole.
Pracownię sam "oskrętkowałem". Komputery wyproszone w okolicznych firmach, czyli z demobilu. Większośc 8-10 letnie. Wszystkie od "Sasa do lasa".

A jak to chodzi? A oto recepta.

Niektórzy bogaci ludzie robią dla innych dużo wiecej niż tylko składanie życzeń wszelkiej pomyślności. Mam dwoje Dobroczyńców. Firma Cannonical z jej właścicielem Markiem Shuttleworth'em i Jego dziecko

- Edubuntu 6.06.1 LTS.

Moje truposze, śmigają tak jak Robert Kubica po torach F1. Wystarczyło tylko zakręcić się wokół w miarę dobrego pseudo-serwera (bo na normalny serwer kasy nie było). Mój kosztował ok. 5000 zł. Pentium 4, częstotliwość 3 GHz, 2Gb RAM, 2 dyski SATA w RAID (mirroring), 2 sieciówki 1 Gb. To wszystko.

I to wystarcza żeby 20 terminali (wyciszone truposze, bez szumo'win takich jak HD, wiatraki) pracowało, nie wiedząc nawet że są wypatroszone jak egipski mumie. LTSP, zaimplementowany w Edubuntu, ten cud uczynił.

System jest niesamowicie stabilny (na Debianie przecież), oprogramowany we wszystko co do edukacji jest potrzebne. Odporny na wiruchy i inne robale. Uczeń żeby nagrać o kilka Kb więcej na swoim koncie, łaskawie prosi belfra o zwiększenie tegoż konta. Pełna kontrola. Quota pracuje.

Instalacja - bajecznie prosta. Jednym mankamentem jest niezbyt dopracowany dźwięk na końcówkach. Ale uwaga: wersja 7.04 zawiera LTSP ver. 5.0. gdzie problem został rozwiązany.

Aż dziw bierze że trzeba do takiego światłego ministra skrobać list.

Ja, belfer z wiochy, wiedziałem jak mój problem za kilka groszy rozwiązać a Pan Szanowny Minister nie wię? Zakładam że Pan Dorn, napewno wie jak zaoszczędzić w skali kraju miliardy złotówek inwestując w edukację i w informatyzację kraju. To takie proste.

Panowie ministrowie powinni zadzwonić do mnie. Przerwy mam tak jak w każdej szkole. Opowiem Im, na przykładzie Norwegii jak można sprzęt warty miliony (firmy corocznie go wymieniają na nowszy) wykorzystać w edukacji. Jedna ustawa i … .

E.. co ja piszę! Oni przecież wiedzą lepiej. Postrzegają otaczający Ich świat przez Okna. Domyślamy się, że są to znane, kolorowe okna. Niestety, nie zobaczą przez nie czarnobiałego Pingwina!

A wielka szkoda!!!

Ukłony Wiki
hary2

ostatnia edycja 1178467523|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover przez hary2 + więcej
rozwiń Tak. Linux już jest w szkołach! przez Anonimowy (83.24.173.187), 1178465807|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: Tak. Linux już jest w szkołach!
Anonimowy (83.21.38.94) 1178477473|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

BRAWO !!! szacunek dla hary2 !!! ,a jednak Polak potrafi, oby więcej takich ludzi :)

rozwiń Re: Tak. Linux już jest w szkołach! przez Anonimowy (83.21.38.94), 1178477473|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re: Tak. Linux już jest w szkołach!
Anonimowy (83.30.167.6) 1186570564|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

hary2,

świetnie, napisałeś to z werwą.
Mam 58 lat, byłem kiedyś nauczycielem w szkole wiejskiej.
Edubuntu-Classroom Server jest bezkonkurencyjną alternatywą dla migracji
z Windows NT Server na Windows Server 2003.
A takich migracji dokonuje się często- np.w mojej rodzinnej wiosce.
Wydano kilkanaście tysięcy złotych więcej w wyniku sugestii kogo?
A kto podjął decyzję finansową?
Pytań byłoby wiele…
Sukces wdrażania wolnego oprogramowania nastąpi wcześniej czy później.

Wygra młodość ( Oda do młodości Mickiewicza!)

Pozdrawiam Wszystkich Wspierajacych Open Source.

Krzysztof R.

rozwiń Re: Tak. Linux już jest w szkołach! przez Anonimowy (83.30.167.6), 1186570564|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Jakość, jakość i jeszcze raz jakość!!!
Anonimowy (83.14.223.246) 1178541883|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Uważam, że należy

stonować mówienie o darmowości Linuksa

a

położyć bezwzględny nacisk na jago jakość,

którą uważam jako możliwość absolutnej konfiguracji pod wszelkie potrzeby usera, stabilność oraz bezpieczeństwo.

Miesiu
miesiu (małpa) web kropka de

Nie uczymy kraść - będzie lepiej
Anonimowy (83.11.215.89) 1178564104|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

A więc dorzuce Tu swoje 3 grosze:
- musisz używać w szkole win? A czy Twoi rodzice mają pieniążki na zakup legalnego systemu? W większości przypadków usłyszymy: nie, bo są inne wydatki. Więc co robimy - kradniemy.
- czy Pani z informatyki jak otworzy dokument napisany w OO a word go nie zrozumie to co dostanie drogie dziecko? Jedynecznke bo nie wygląda jak ma wyglądać tylko takie dziwne krzaczki. Więc co robi dziecko jak nawet nie posiada legalnego SO? Kradnie i office`a
- Pani z informatyki kazała zrobić stronę www, dziecko robi ją w standardzie html 4.0 nie popełniając żadnych błędów (validator.w3.org). Strona nie wyświetla się poprawnie w IE (bo m$ nie uznaje standardów, to oni są standardem). Dziecko więc dostanie jedyneczke, więc co robi dziecko? Kradnie ms$ win

Czy pan Giertych (lub każdy inny minister edukacji) jest zadowolony, że dziecko w szkole JEST UCZONE KRADZIEŻY? A pomoc finansowa nie pójdzie na SO i office dla dziecka BO SĄ INNE WAŻNIEJSZE WYDATKI!!

Z poważaniem ten co ma w d*pie m$ i od 7 lat używa Linuksa skręcając się na wszelki możliwe sposoby gdy jestem odgórnie zmuszany do używania win bo inaczej wylece ze studiów.

rozwiń Nie uczymy kraść - będzie lepiej przez Anonimowy (83.11.215.89), 1178564104|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Argumenty ekologiczno-ekonomiczne
Anonimowy (83.6.217.92) 1178570899|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
  • Stosując rozwiązanie linuxowe z lekkimi klientami LTSP można wkorzystać sprzęt, którego pozbywają się przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe. Oznacza to, że informatyzacja pracowni sprowadza się do zakupu serwera a stacje robocze pochodzą z darów (a tak naprawdę firmy będą darczyńcami zarabiają, bo za utylizację sprzętu należy płacić)
  • Oszczędności w obsłudze i utrzymaniu pracowni. Wszelkie prace konfiguracyjne wykonuje się jedynie na serwerze co umożliwia nawet scentralizowane zarządzanie pracowniami szkolnymi
  • Dbałość o równy start dla dzieci.

— Każdy uczeń niezależnie miejsca zamieszkania ma dostęp do NAJNOWSZEGO programowania.
— Każdy uczeń ma praktycznie dokładnie takie samo stanowisko niezależnie od komputera, przy którym w danym momencie siedzi, bo przetwarzanie odbywa się na serwerze.
— Każdy uczeń może mieć w domu takie samo oprogramowanie jakie ma w szkole

RACHUNEK EKONOMICZNY!!
W jednej ze szkół w województwie mazowieckim zorganizowałem w czynie społecznym pracownię z 15 stanowiskami i jednym serwerem z linuxem i usługą LTSP. Komputery pochodziły z darów drobnych bieżących zakupów. Pracownia działała przez 2 lata. Następnie do szkoły dostarczono nowoczesną pracownię z Windowsami i obecnie działa 10 stanowisk. Czy jest lepiej?

rozwiń Argumenty ekologiczno-ekonomiczne przez Anonimowy (83.6.217.92), 1178570899|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Miliony zł w 2007 na pracownie trzeba działać :)
Anonimowy (83.21.13.177) 1178790376|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Panowie trzeba jak najszybciej napisać tą petycję, ponieważ tylko w tym roku na szkolne pracownie zostanie _wydane miliony zł_ na produkty Microsoft tu szczegóły »

http://bip.men.gov.pl/przetarg/przet_36.php

, nie mówie że wszędzie Linux tylko tam gdzie sie da. Z pewnością Pan Roman Giertych nie wie nawet co to GNU GPL, Systemy operacyjne, Office itd w końcu jest prawnikiem (umysł humananistyczny). Trzeba go uświdomić, żeby wiedział chociaż na co idą tak wielkie pieniądze w jego ministerstwie i że istnieje możliwość zmniejszenia wydatków.

Re: Miliony zł w 2007 na pracownie trzeba działać :)
Anonimowy (83.27.7.236) 1183184935|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Czytałem najciekawszy fragment to strona 5 na dole punkt 3.CYTUJĘ:"Oferowany w ofercie sprzęt winien być zgodny z oprogramowaniem Microsoft"

Re: Miliony zł w 2007 na pracownie trzeba działać :)
Anonimowy (87.207.4.154) 1185067012|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Pan Minister jest prawnikiem-racja, ciekawe tylko czy zastanowił się kiedyś nad sytuacją prawną informatyki w szkołach (zakup sprzętu, oprogramowaia zgodność z prawem unijnym). Podejrzewam, że sytuacja faworyzowania produktów ms nie tylko tyczy się monopolu. Komputery, jak piszecie często pochodza z darowizn, czy podobnie oprogramowanie? Wartałoby żeby prawnik rozpatrzył czy wybieranie oprogramowania m$ jest zgodne m.in z ustawami o zamówieniach publicznych i podobnymi dot przetargów. O kwestii dostosowania do dyrektyw UE nie wspomne. Następnie taką ekspertyzę można dołączyć do listu.
Nie jestem prawnikem, więc możliwe, że mamy tutaj sytuacje szczególną, gdzie nie obowiązują kryteria gospodarności albo cały problem jest ominięty poprzez brak adekwatnego rozporządzenia (wybór pozostawiony w gestii szkoły, samorządu nauczyciela). W tym drugim przypadku podmiot decydujący o wyborze sprzętu/oprogramowania również podlega pod ustawy. Kompetentna osoba może dołożyć jeszcze jeden argument: chcesz uniknąć kolejnej afery- wystarczy 1 rozporządzenie regulujące ten bałgan

Szkoda pieniędzy na proste/przestarzałe informacje
Anonimowy (83.8.247.146) 1178850484|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Zważając, że tempo rozwoju z roku na rok przybiera na siłę, to obecnie wpajanie ludziom informacji aktualnych 2 lata temu mija się z celem. Weźmy to na przykładzie nauczanego HTMLa. Co z tego, że w niektórych szkołach belfer tłumaczy coś o tworzeniu prostych stronek, skoro korzysta przy tym z technik uznanych obecnie za przestarzałe, obciążających internet, wymuszając tym samym zgodność przeglądarek i otwierając furtkę ludziom leniwym. Skoro już strony www, to niech to będzie XHTML w połączeniu z CSS. Jeśli język strukturalny, to C, a nie Pascal, którego obecnie niemal nie można już wykorzystać. Dlaczego Microsoft Office, skoro z dnia na dzień OpenOffice zyskuje w liczbie użytkowników ? Dlaczego Photoshop, na którego osoba nie będąca grafikiem nie wyda 4000 zł ? GIMP 2 to kilkadziesiąt megabajtów legalnie ściągniętego pliku i niemal identyczne możliwości. Jeśli za miesiąc pojawi się lepszy program - niech nauka będzie oparta właśnie na nim. W innym przypadku tracimy: czas uczniów, czas nauczycieli i pieniądze, które są im wypłacane.

Z linuksami musi być podobnie - stabilne i nowoczesne distra. Na uczelni spotykałem się zarówno z Red Hatem 8, jak i Auroxem 9.2… Co z tego, że "teoretycznie podobne", jeśli obecnie daną czynność wykonuje się przy użyciu zupełnie innych metod ? Warto zdecydować się na jedną wspólną gałąź dla całego szkolnictwa. Tak, wiem iż jest to ograniczanie opensourcowej wolności, ale pozwala ułożyć jakiś sensowny program nauczania. Obecnie można iść w 2 kierunkach: debianowe lub rozwinięte slackware. W pierwszym przypadku najlepsze będzie Ubuntu, w drugim zaś prawdopodobnie KateOS (w pełni polska dystrybucja, szybka i dopracowana). Celowo odrzucam wszelkie distra rpmowe, bowiem kolejne wersje znacznie się od siebie różnią (mowa o rozkładzie plików, ustawieniach itd.), przez co manipulowanie systemem dość radykalnie się zmienia (spróbujcie sobie manewrować OpenSuSE bez użycia Yasta…).

Co do zyskanych w ten sposób pieniędzy - proponowałbym zakup MONITORÓW. O ile komputer z procesorem 500-800mhz i 192 mb ramu starcza spokojnie do pracy, to stary/tani&tandetny monitor potrafi obrzydzić nawet te 45 min lekcji. Najlepszym wyjściem byłyby płaskie ekrany, najmniej obciążające oczy. Niestety, w wielu szkołach monitor jest najsłabszym elementem zestawu.

Na zakończenie przykładowe zmiany:

- MySQL zamiast Accessa
- XHTML + CSS2 zamiast HTML 3.0
- OpenOffice zamiast Microsoftowskiego
- GIMP 2 zamiast Photoshopa/Photopaint
- rozwiązywanie zadań problemowych zamiast nauki podstaw
- nauka korzystania z pomocy danych programów zamiast notowania regułek w kajecikach
- C/Java zamiast Pascala/Delphi
- bynajmniej częściowe przejście na linuksa, Debianowe bądź Slackwarowe. Celem otwarcia umysłów.

Anonimowy (85.89.175.12) 1178998322|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Trzeba przede wszystkim trzeba podkreślić znaczenie standardów informatycznych, jakże ma to wpływ na przyszły rozwój komputeryzacji. Ma to również wymierne skutki dla szkolnictwa:
*Uczając obsługi interfejsu Windows, uczy się tylko tego.
*Ucząc obsługi kde lub gnome, w większości uczeń powinien umieć się poruszać również na innych systemach z tym środowiskiem.
*Trzeba wspomnieć o możliwości wypuszczenia potem portu dla Windows.
Młodzi ludzie będą również mieli większe szanse na zainstnienie. Dzięki poznaniu systemu gnu(konsola), będą mogli również posługiwać się np. Windowsem(po instalacji i konfiguracji odpowiednich narzędzi). Dodatkowo nauczanie np. css/xhtml wyelminuje śmieci z polskiej sieci.

rozwiń przez Anonimowy (85.89.175.12), 1178998322|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Anonimowy (83.10.210.181) 1179319946|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Ucze sie w 3 Gimnazjum w Pabianicach. W szkole na wszystkich komputerach są zainstalowane windowsy , na informatyce uczymy się używać M$ Office . O linuksie w szkole nie dowiedziałęm się nic wiecej niz to, że istnieje. Na każdym z tych komputerów jest program antywirusowy i filtrujący, razem nie pozwalają wejsć np. na o2.pl, ale jak się z kolegami przekonaliśmy można wejsć na "świerszczyki".
Kiedy nauczyciel powie "Napisz tą pracę na komputerze" oznacza to napisz tą pracę i zapisz ją w *.DOC.

rozwiń przez Anonimowy (83.10.210.181), 1179319946|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Anonimowy (192.168.0.59) 1179325616|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Ja bym zaczął od bardzo poważnego argumentu finansowego - odpowiednia konfiguracja xorga pozwala na uruchomienie na jednej jednostce dwóch lub więcej stanowisk komputerowych. Przy założeniu ceny jednostki 1000 zł (Intel C2D E2140, chipset Intela typu wszystko zintegrowane na płycie z dwoma wyjściami DVI, 1 GB RAMu) jedno stanowisko kosztuje tylko 500 zł + koszt monitora, klawiatury i myszy, czyli razem nieco ponad 900 zł. Mając do wydania 20 000 zł na stanowiska wydajemy 18 000 zł na stanowiska (20 stanowisk), 0 na oprogramowanie, 1700 na projektor i resztę na zbudowanie sieci.

Nie mówcie, że konfiguracja jest zbyt mocna bo dwurdzeniowy procesor za niecałe 300 zł to żaden koszt, a zawsze będzie dużo lepiej działać (przy podziale na 2 stanowiska). Chipset Intela to konieczność, inne nie są wystarczająco wspierane przez Linuksa.

Jeśli chodzi o program nadzorujący korzystanie z internetu to jest to zbędność, jak sobie zainstaluję TORa to mi to nic nie zrobi. Ewentualnie wyłącznie na serwerze.

rozwiń przez Anonimowy (192.168.0.59), 1179325616|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Anonimowy (192.168.0.59) 1179325757|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Jeśli chodzi o programowanie to wyłącznie C++, Java i C# (jest w końcu otwarta implementacja, mono).

rozwiń przez Anonimowy (192.168.0.59), 1179325757|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re:
michukmichuk 1181151582|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Język naprawdę jest najmniej istotny. Programista c++ przekwalikuje się na javę w miesiąc. Ważne żeby uczyć myślenia w sposób "programistyczny", dobrych wzorców, obiektowości, etc. Ale to raczej na rozszerzony poziom w liceum.

rozwiń Re: przez michukmichuk, 1181151582|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
adzadz 1180472729|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

Ja uważam że nie powinno się mówić o tym czy wolne oprogramowanie jest tańsze, lepsze itp. Raczej powinniśmy zwrócić uwagę na to że w szkole nie powinno się uczyć konkretnego produktu a raczej filozofii pracy z komputerem. Np prawidłowy skład tekstu komputerowego, jak wykonać dane zadanie nie zależnie od systemu operacyjnego. No i wreszcie powinni przestać nazywać te zajęcia "informatyka" a raczej kurs obsługi komputera.

ostatnia edycja 1180472749|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover przez adz + więcej
rozwiń przez adzadz, 1180472729|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover
Re:
michukmichuk 1181151481|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover

No i wreszcie powinni przestać nazywać te zajęcia "informatyka" a raczej kurs obsługi komputera.

Nie tylko samego komputera ale również Internetu. Moim zdaniem na lekcjach "informatyki" uczeń powinien przede wszystkim nauczyć się:
- podstaw działania komputera (co to jest system operacyjny, co to jest plik, katalog/folder, jakie są typy plików, co to jest archiwizacja/kompresja, co to jest protokół — bardzo ogólnie, na przykładach)
- bezpieczne korzystanie z Internetu (co to jest przeglądarka, co to jest https/kłódeczka :P, jak tworzyć hasła — każdy powinien wymyślić jakieś "silne" hasło, na ocenę!, wyszukiwanie informacji w Internecie — tak, tego trzeba się nauczyć)
- bezpieczne korzystanie z komputera (co to wirusy/trojany/spyware, czemu nie korzystać z konta admina/roota — przykłady z kilku systemów operacyjnych)
- nauka obsługi edytora tekstów — np. na przykładzie tworzenia CV (dwie korzyści w jednym), najlepiej na przykładzie openoffice.org (dla ambitnych — na szóstkę: LaTeX)
- nauka obsługi arkusza kalkulacyjnego (calc)
- prezentacje (impress/powerpoint, dla ambitnych — na szóstkę: LaTeX)

To oczywiście ogólny plan na całość edukacji — od podstawówki do liceum. Myślę, że da się też upchnąć tu więcej rzeczy, ale to o czym napisałem to podstawy, które znać powinien IMHO każdy użytkownik komputera w XXI wieku. A gdzie się tego nauczyć jak nie w szkole?

rozwiń Re: przez michukmichuk, 1181151481|%e %b %Y, %H:%M %Z|agohover