List opublikowany!
Projekt napisania listu otwartego do rządu został zakończony. Efekt to strona AKCJA.JAKILINUX.ORG gdzie każdy może podpisać list.
Aktualizacja 11.06.2007: Jest już odpowiedź na list: Odpowiedź Ministerstwa na List Otwarty w sprawie Open-Source w Administracji Publicznej
Zapraszamy do wspólnej debaty nad odpowiedzią do MSWiA w celu uzyskania konkretnych informacji na tematy poruszone w liście: list-otwarty-odpowiedz-do-mswia List otwarty - odpowiedź do MSWiA
Co dalej?
Jesli jesteście zainteresowani kolejnymi działaniami to zachęcamy do aktywnego uczestnictwa w tworzeniu kolejnego listu, tym razem do Ministra Edukacji Narodowej
Artykuły temat migracji na Linuksa przez rządy i formy prywatne:
2007-01-09 Amsterdam spróbuje Linuksa i OpenOffice.org inni nie zostają w tyle http://7thguard.net/news.php?id=5408
2006-07-18 Parlament Europejski wspiera otwartość Rezolucja PE dotycząca innowacji http://7thguard.net/news.php?id=5203
2006-07-20 FLOSS na świecie Kolejne państwa stawiają na otwartość http://7thguard.net/news.php?id=5205
2006-11-29 Oprogramowanie Open Source we francuskiej administracji …już nie tylko na platformie MS Windows http://7thguard.net/news.php?id=5353
2006-04-10 Norwegia bardziej niezależna Kolejny kraj promuje otwartość http://7thguard.net/news.php?id=5027
2002-08-23 Szwecja też? Kolejny rząd na Linuksie? http://7thguard.net/news.php?id=2133
2006-12-14 KROS Koalicja na Rzecz Otwartych Standardów http://7thguard.net/news.php?id=5377
2006-04-10 Australia dba o przyszłość Archiwa w formacie ODF http://7thguard.net/news.php?id=5026
2006-06-28 Rozporządzenia, rozporządzenia W jakim formacie ma pracować administracja? http://7thguard.net/news.php?id=5162
2007-03-03 Wolne Oprogramowanie w RPA Południowa Afryka przechodzi na FOSS http://7thguard.net/news.php?id=5500
2005-11-14 Otwarta administracja czyli o nowym standardzie w polskiej administracji http://7thguard.net/news.php?id=4773
2005-02-03 Walne Zgromadzenie ISOC Polska owocny rok pracy i zmiany w Statucie http://7thguard.net/news.php?id=4389
2005-09-17 Po konferencji… Wolne oprogramowanie w administracji http://7thguard.net/news.php?id=4713
2004-03-05 Neutralność Technologiczna Państwa - Odsłona II Senat wprowadza do ustawy o pomocy społecznej poprawki proponowane przez ISOC-RWO http://7thguard.net/news.php?id=3816
2004-03-12 Ustawa o pomocy społecznej poprawiona.Mimo zastrzeżeń Komisji Sejmowej Neutralność Technologiczna zagwarantowana. http://7thguard.net/news.php?id=3827
2005-02-17 Ustawa o Informatyzacji uchwalona dziś o 17:15 Sejm otworzył proces wprowadzania Neutralności Technologicznej w Polsce http://7thguard.net/news.php?id=4424
2004-03-18 Prezydent podpisał - Zasada Neutralności Technologicznej górą http://7thguard.net/news.php?id=3834
2006-04-10 Tysiąc nowych linuksów w kraju Linux w polskich bibliotekach http://7thguard.net/news.php?id=5024
2004-11-09 PiS o szkolnictwie Polska - kolonią Microsoftu http://7thguard.net/news.php?id=4204
2004-04-06 Polityka, polityka… Prawo i Sprawiedliwość o społeczeństwie informacyjnym http://7thguard.net/news.php?id=3864
2006-03-07 5,55 Linuksa na urząd Odpowiedź MSWiA http://7thguard.net/news.php?id=4962
2006-11-08 Konferencja w Sejmie Rewolucja informacyjna - otwarte standardy wymiany informacji http://7thguard.net/news.php?id=5330
2006-11-12 Po konferencji…Interpelacja w sprawie otwartych standardów http://7thguard.net/news.php?id=5335
i odpowiedź na nią:
2006-12-20 Czym jest neutralność? Odpowiedź na interpelację posła Czepe http://7thguard.net/news.php?id=5389
2007-02-25 Abecadło KROS Koalicja na Rzecz Otwartych Standardów http://hedera.linuxnews.pl/_news/2007/02/25/_long/4334.html
2005-12-03 Brytyjska publiczna służba zdrowia na Linuksie http://www.linuxnews.pl/_news/2005/12/03/_long/3576.html
2006-11-27 Parlament Francji na Linuksie http://www.idg.pl/news/103008.html
2007-03-01 USA 4 z 51? http://hedera.linuxnews.pl/_news/2007/03/01/_long/4346.html
2007-02-07 Kto po Massachusetts? http://hedera.linuxnews.pl/_news/2007/02/07/_long/4288.html
2005-09-27 Cholerne Massachusetts! http://hedera.linuxnews.pl/_news/2005/09/27/_long/3488.html
2003-10-01 Wolne Miasto Boston Pierwszeństwo dla otwartości http://7thguard.net/news.php?id=3474
2007-02-08 OOXML poczeka, ODF do przodu http://7thguard.net/news.php?id=5465
2005-05-22 Birmingham stawia na Linuxa.
http://linux.pl/?id=news&show=2328
2006-11-17 Klęska Linuksa w Birmingham.
http://linux.pl/?id=news&show=3519
2007-03-05 Birmingham nie rezygnuje z Linuksa.
http://linux.pl/?id=news&show=3716&kom=1
Na koniec kilka artykułów Łukasza Jachowicza:
Dlaczego tak ważne jest otwarcie polskiej administracji na oprogramowanie typu Open Source? http://www.gnu.org.pl/text/opensource.html Fajna prezentacja: http://honey.7thguard.net/stuff/sgh_2004.pdf
Wolne Oprogramowanie w organizacjach pozarządowych http://honey.7thguard.net/essays/ngo.php
Łukasz Jachowicz działa w Ruchu na rzecz Wolnego Oprogramowania (www.rwo.pl) jest tam chyba przewodniczącym (kontakt z nim honey(at)7thGuard.net , honey (at) linux.net.pl http://honey.7thguard.net/index.php)
________






Rozmawiałem właśnie telefonicznie z panem Jarosławem Kowalskim z KROS i Novell Polska. Idea listu otwartego dotarła do KROS i mamy pełne wsparcie dla tej inicjatywy. Jest więc szansa, że będzie z tego poważna rzecz.
To tyle ode mnie — dzięki peszou za bardzo dobre poprawki. List wymaga cały czas dopieszczenia i myślę, że może wyeliminowania niektórych rozdziałów, żeby idea nie została rozmyta. Obgadamy to może na IRCU (#jakilinux, irc.freenode.net) — proponuję umówić się na jakiś wieczór, np. czwartek 15.3 w tym celu.
michuk
Może zamieścić informację o tym, że Francuski Parlament od czerwca przesiada się na Ubuntu?
http://fridge.ubuntu.com/node/814
http://www.vnunet.com/vnunet/news/2185308/french-parliament-switches
zróbcie możliwość podpisywanie sie online
Nie chcę Wam nic mówić, ale akapit o bezpieczeństwo to totalna kompromitacja. Skrótem: wybierzcie nas, bo jesteśmy bezpieczniejsi. Tak mówią wszyscy, więc o kant… taki argument, a ściślej puste słowa ;-).
Polityków nie bardzo obchodzi ideologia OpenSource ani niuanse techniczne. Owszem, należy je wskazać, ale w skróconej formie. Natomiast większy nacisk położyłbym na wykazanie korzyści praktycznych i politycznych.
Pośród zalet należy uwypuklić przede wszystkim interoperacyjność wynikającą ze stosowania międzynarodowych norm technicznych. Wskazać, że dotychczas wykorzystywane rozwiązania firmy Microsoft, posługując się niszowymi, nie udokumentowanymi rozwiązaniami nie zapewniają tej interoperacyjności, co stanowi największy problem w komunikacji Państwa z obywatelami oraz innymi podmiotami gospodarczymi i politycznymi, zarówno krajowymi jak i zagranicznymi. Używając wolnego oprogramowania rozwiązuje się go skutecznie, na wysokim poziomie kultury technicznej i niemal bezinwestycyjnie. Dzięki uzyskanej na drodze wdrożenia do powszechnego użycia rozwiązań Open Source interoperacyjności, możliwe jest znaczne przyspieszenie budowania społeczeństwa obywatelskiego.
Zasugerować, że program wdrażania rozwiązań Wolnego Oprogramowania, jako z natury apolityczny, możnaby zrealizować jako inicjatywę "porozumienia ponad podziałami", co wobecnej rzeczywistości politycznej jest jedną z najbardziej pożądanych rzeczy przez wyborców.
Inną kwestią, którą należałoby poruszyć, jest duża wartość edukacyjna rozwiązań OpenSource. Wykazać, że młoda osoba wyszkolona w oparciu o system bazujący na wolnym oprogramowaniu, jest w stanie obsługiwać różne aplikacje, niezależnie od systemu operacyjnego w środowisku którego pracują. Natomiast uczeń wyedukowany w zakresie obsługiwania aplikacji Windows, najczęściej zostaje już "niewolnikiem" tego systemu, ponieważ nie pozwala on na zapoznanie się z istotą ich funkcjonowania.
Kwestia bezpieczeństwa została już poruszona w tekście, ale rozwinąłbym kwestię znaczenia strategicznego - o wiele mniejsze prawdopodobieństwo włamań do systemów informatycznych i brak "tylnych furtek".
Sądzę, że należałoby poruszyć także zaletę możliwości zredukowania prawdopodobieństwa korupcji związanych z wdrażaniem płatnych rozwiązań. Wykazać, że zadania szkoleń i administracji systemami Open Source można powierzyć w całości firmom krajowym, przyczyniając się do ich rozwoju i wzmacniając tym samym polską przedsiębiorczość.
Uważam, że w omawianej kwestii używania płatnych rozwiązań pomimo istnienia znacznie lepszych technicznie i zdecydownie tańszych alternatyw, należy użyć określeń typu "proceder", "rażąca niegospodarność", "jawna korupcja" oraz "protestujemy". Politycy przyzwyczajeni są do mocnych sformuowań i przeważnie na takie tylko zwracają uwagę.
Po przeczytaniu tekstu w bieżącej postaci, wydaje mi się rzeczą absolutnie konieczną, aby przed jego wysłaniem dobry polonista poprawił jego formę stylistyczną. Tekst jest merytorycznie poprawny, ale pod względem stylistycznym strasznie chaotyczny.
Wszystko przemawia za korzystaniem z formatów otwartych, a także aplikacji biurowych na licencji Open Source - są darmowe i pozwalają na obsługę wielu formatów.
Popieram Wasz (a mam nadzieję, że w niedługim czasie: nasz wspólny) pogląd. Sam już niedługo przesiadam się na Ubuntu, na swoim blogu i w innych miejscach będę starał się wspomagać was i propagować ideę. Proponuje wykonać jakąś małą stronkę, na której w kilku krótkich punktach będą podane "Za" wolnemu oprogramowaniu i "Przeciw" oprogramowaniu zamkniętemu - w administracji oczywiście, oraz możliwość podpisania tego listu. Do ludzi bardziej przemawiają skróty - pewnie niewielu przeczyta tak długi list w całości…
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
zgadzam sie z przedmowca (Anonimowy)
Czytajac ten list przewijalem fragmenty ze specyfikacjami oraz informacjami dot. otwartego kodu itp., poniewaz dla ZWYKLEGO uzytkownika/czlowieka (czyt. nie informatyka) takie rzeczy sa zbedne i sprawiaja, ze od razu odechciewa mu sie tego czytac!
Chcac wyslac taka petycje musimy myslec jak normalni ludzie, bo inaczej poniesiemy porazke!
Przede wszystkim:
-korzysci - pisanie ze kazdy moze modyfikowac kod itp. to POWAZNY blad!!! po pierwsze dlatego ze zaraz sie przeraza, ze ktos im moze cos namieszac, po drugie stwiercza "ale przeciez ja nie bede nic zmieniac"
Trzeba przedstawic to w taki sposob, ze dzieki otwartosci kodu aplikacje sa bezpiecziejsze, a aktualizacje pisane sa szybciej i sa dostepne za darmo! koniec, nic wiecej!
po za tym trzeba zwrocic uwage, ze bez sensu jest zamawianie Office2003 skoro ma sie 2000, tak samo Viste zamiast XP, bo po prostu udowodniono, ze mniejsza do produktywnosc uzytkownika (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_1942.html)!
skrocilbym tez akapit "Czym jest Wolne Oprogramowanie"
pozdrawiam
Witam!
Zgadzam się z przedmówcą Anonimowy (84.10.176.160) jak i Anonimowy (89.228.133.252) Nie można politykom i ludziom nieobytym z informatyką (asystenci po studiach administracyjnych, prawniczych itp.) "wciskać" frazesy techniczne! Pracuję jako informatyk w starostwie (wiem, że nie wiele…) i jestem właściwie jedyną osobą, która nie krzywi się, gdy słyszy jakieś szczegóły techniczne! Wierzcie mi, bardzo ciężko jest przekonać jakąś osobę do innego programu, gdy tu przyzwyczaiła się, że np. przycisk do tworzenia tabelki jest dokładnie taki a nie inny. Co dopiero do przesiadania się na całkiem inny tok myślenia jeśli chodzi o systemy operacyjne. To muszą być argumenty, które przemówią do, niestety, ale ich własnego ego. Przekonanie nie jednej osoby do OpenOffice nie było zasługą tłumaczenia jej o otwartych źródłach, o bezpieczeństwie, szybko wydawanych łatkach (większość ludzi nawet o nich nie ma pojęcia!), ale to, że takie zaczynają być standardy na całym świecie, że jest darmowy, że pokazuje innym, że jest innowacyjny i nie boi się iść duchem techniki, i tak jak pisaliście - wspieramy własne podwórko, a nie zagranicznych potentatów! "Trzeba skończyć z opodatkowywaniem darmowego oprogramowania!!" (cyt. kom. z DI) Zacznijmy od siebie, zmieńmy prawo, tak, aby sami obywatele nie bali się używać wolnego oprogramowania. Jeżeli pan poseł miał wcześniej w małej firmie lub w domu zainstaluje OpenOffice to będzie widział z takich akcji TYLKO korzyści! Nie zrobimy wszystkiego od razu!
Z listem naturalnie się zgadzam, chociaż sam korzystam z Windy, to nie widzę powodów, dla których pani w urzędzie, która layout dokumentu robi przy użyciu spacji i enterów, czyli generalnie wykorzystuje Worda jak maszynę do pisania, nie mogła tego robić w OpenOffice'ie. Co do sytemu operacyjnego jest trochę większy problem z przerzuceniem się - siła przyzwyczajenia i czasem niebanalne problemy w systemach unixowych, aczkolwiek aktualizacja do Visty jest totalnym bezsensem - administracja powinna siedzieć na XP dopóki jest on wspierany, a jak by nie patrzeć po garści poprawek jest całkiem porządny.
Co do samej akcji mam dwie sugestie. Przygotować dla niej oddzielną witrynę i stworzyć bannery, buttony i co się jeszcze da, aby ludzie popierający inicjatywę mogli zamieszczać je na swoich stronach.
Świetny pomysł na akcję.
W dużej mierze popieram przedmówców. Siedzę w Linuksie i Open Source od ok. 3-4 lat i śledzę serwisy informacyjne o tej tematyce i nawet dla mnie niektóre aspekty Wolnego Oprogramowania są miejscami enigmatyczne i zbyt filozoficzne. Nie wymagajmy więc zbyt dużo od ludzi, którzy zapewne zetkną się z tym pierwszy raz w życiu - zredukujmy tekst do tego, co faktycznie przemówi do polityków, czyli przede wszystkim oszczędności (możliwość wydania tych pieniędzy na inne ciekawe cele, choćby autostrady!), w dalszej kolejności również bezpieczeństwo, niezależność i rozwój lokalnego rynku. Szczegóły techniczne pominąć! Im mniej skomplikowanych nazw, tym lepiej. Ostatecznie i tak rozeznają się specjaliści, a nie politycy. I tak, jak zostało powiedziane - tekst jest strasznie chaotyczny i ze względu na sposób powstawania (wiki) dalej taki będzie… na koniec musi to przejrzeć jakiś dobry humanista.
Warto wykorzystać "specyfikę" aktualnej władzy, uderzyłbym więc w podsumowaniu czymś w stylu:
"Po dwu stronach stają tutaj bogaty koncern zza oceanu i obywatele polski, pomysły wysłania ogromne pieniądze za granicę bądź wydanie ich na edukacje polskiej kadry informatycznej, warto więc przyjrzeć się po której stronie opowie się Polski Parlament i Premier! (oraz jak to uargumentuje)"
Być może słowa nie są do końca oki, próbuje tylko przekazać pomysł. Wykorzystajmy nastroje polskiego rządu.
:D
Witam
Jak tylko list będzie skończony w 100% zostanie wydzielona strona, na której będzie możliwość złożenia podpisu on-line.
Wszystko w swoim czasie.
Dzisiaj o 20:00 zapraszam na #jakilinux na serwerze irc.freenode.net - będziemy omawiali szczegóły dotyczące samego listu jak również dalszych działań.
Pozdrawiam
Paweł
Witam,
moze zamiast listu pelnego malo konkretnych slow ktos by sie spial i poszperal ile kosztuja szkolenia z openoffice (dla 25 000 osob), z linuxa (dla tylu ile ma byc licencji windowsa) oraz ile kosztuje wsparcie/administracja w/w produktow przez 36 miesiecy? I nie ma to byc argumentacja typu 'ja bym to zrobil za tyle a tyle' tylko przedstawione (wraz z linkiem/informacja skad takie kwoty!). Ponadto trzeba sie zastanowic ile moze kosztowac zmiana skryptow vb wykorzystywanych w ZUS (to, ze sa wykorzystywane, mozna przeczytac u p. Gwiazdowskiego - szefa RN ZUS, wiec raczej wie co w ZUS-ie piszczy http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=88) na te zgodne z OO. Twierdzenie, ze makra vb uruchamiaja sie w OO jest zwyczajna bzdura (wystarczy zrobic proste makro - w komorke wpisac 1, ponizej 2, potem zaznaczyc obie i przeciagnac - na takim makrze zarejestrowanym w MS Excel OO sie wykrzaczy… - sprawdzone na oo 2.1.0 ux). Koszt takiego przepisania (wraz z przeksztalceniem accessowych spraw) mozna by szacowac na co najmniej 3 mln zl (30 programistow * 12 miesiecy * 8000 brutto zl [podatki + skladki zus i inne!]) - choc oczywiscie to szacunki BARDZO ostrozne i nieostre, . Jesli ktos zrobi taka analize i w sumie koszt wyniesie mniej niz 65 baniek - spokojnie mozna isc do prokuratory z powiadomieniem o niegospodarnosci.
pozdrawiam,
kamel
popieram w calej rozciaglosci.wolne oprogramowanie niedosc ze bezpieczniejsze to jeszcze za darmo.oszczednosc na ogromna skale
Mamy takie wyliczenia. Problem w tym że nie mogę ich upublicznić oraz podać źródeł. Mogę tylko napisać że cena linuxa na 25000 stanowisk + openoffice + wsparcie techniczne na 3 lata + koszty wdrożenia/instalacji/konfiguracji + koszty szkolenia = około 1/10 z tych 65 mln. Dokładne dane choć znam to niestety nie mogę ich podać :P
nie ma najmniejszych szans aby nawet 10 takich listów zmieniło podejście do opensource jest jeszcze na to zawcześnie niestety i nie będzie w ZUS'ie linuksa z openofficem.
Ja proponowałbym aby głównym celem było zapoznanie ludzi dlaczego wolne oprogramowanie nie jest beee bo niestety takie jest podejście a z wdrażania to w ZUS nic nie zdziałamy gdyż wymagałoby to przerwania i odstąpienia od wielu wdrożeń, które się jeszcze nie skończyły a które są tylko i wyłącznie kompatybilne z jedynym słusznym systemem.
Podsumowując:
Propagowanie OpenSource i OpenStandards TAK a o spekatkularnej migracji niestety zapomnijcie narazie
Obawiam się że jeśli ktokolwiek z rządzacych usłyszy twoją argumentacje "wiem ale nie powiem skąd" to wybuchnie smiechem. Jak znam naszych rządzących to trzeba podać im konkretne rozwiąznia, a przynajmniej ślady takich rozwiązań. I uniać słów każdy, wszyscy, za darmo, społecznie, bo to antykomuniści bez wiedzy o komunizmie.
Myślę, że trzeba zrobić w krótkim czasie wielki szum medialny.
Trzeba jakoś zainteresować takie programy jak "UWAGA" itp.
To najlepszy moment na "pokazanie" Otwartych Standardów!
Dlaczego Prawo można "naciągać". Chociaż można znaleźć oficjalne jasne opisy np w Prawie Zamówień Publicznych (dot. przetarg ZUS)!
A oto cytat z Komentarza do Prawa Zamówień Publicznych pod redakcją Tomasza Czajkowskiego dotyczący Rozdziału 2 art.29 (Przygotowanie Postępowania - opis przedmiotu zamówienia):
"…Działaniem wbrew zasadzie uczciwej konkurencji jest również na tyle rygorystyczne określenie wymagań jakie powinien spełnić przedmiot zamówienia, że nie jest to uzasadnione potrzebami zamawiającego, a jednocześnie ogranicza krąg wykonawców zdolnych do wykonania zamówienia"
To jest tylko przykład…
Rząd najwidoczniej wielu spraw nie, niedostrzega ale dostrzegać nie chce.
To jest mój zdecydowany głos przciw nowym kombinacjom aparatu państwowego, wykrzystującemu nieświadomość społeczeństwa, kiedy wreszcie prawo będzie działało w obydwu kierunkach.
Chyba już nigdy w naszym poobijanym kraju.
Gdybym był parę lat młodszy nie czekałbym z decyzją opuszczenia tego ciemnogrodu, z chorym z chciwości i nienawiści zarządem.
To jest moje zdanie i niekoniecznie musi być anonimowe, wiem że władza mój głos i tak ma w d….e.
A czy ktoś wziął pod uwagę, że:
- jeśli coś nie działa to w przypadku oprogramowania płatnego jest ktoś kto odpowiada za błędy, od kogo można dochodzić odszkodowania, ktoś kto udziela gwarancji a tego otwarte oprogramowanie zwykle nie daje, a strata danych i ich ponowne odtwarzanie może być ogromnie kosztowna;
- linux jest póki co jeszcze za mało kompatybilny ze specjalistycznym oprogramowaniem - a w zasadzie jest w ogóle ze WSZYSTKIM mało kompatybilny. Chociaż na szczęście coraz więcej jest oprogramowania z alternatywą dla Linuxa, to jednak na chwilę obecną jest to kropla w morzu potrzeb;
- przeszkolenie urzędników z nowego oprogramowania to koszty o wiele wyższe niż koszt licencji - tydzień szkolenia jednej osoby kosztuje kilka tysięcy złotych. A wątpię, żeby ktoś załapał wszystko w tydzień.
- oprogramowanie typu open nie jest zwykle idealne. Dla mnie przykładem jest porównanie MS Worda i Writera w O.O. Mianowicie we Writerze nie ma np. opcji rysowania tabeli. Przez to siedziałem nad tworzeniem obszernego dokumentu składającego się z tabel przez dwa tygodnie czasu, gdyż komputer w licencją na Worda wysiadł. I tak nie wyszło mi to idealnie. Normalnie zajmuje mi to połowę czasu. Zakładając, że dzień pracy urzędnika kosztuje Skarb Państwa około 300zł (ze wszystkimi podatkami i rachunkami) to 5 dni pracy daje oszczędność 1500zł a za to już można kupić worda i zaoszczędzić.
Zatem czy stać Nas na bezpłatne oprogramowanie? Bezpłatne oprogramowanie robi tylko pozorne oszczędności. Zresztą jest tez takie powiedzenie, że skąpy płaci dwa razy.
Zatem oprogramowanie bezpłatne : zasadniczo TAK, lecz stopniowo i nie od razu.
1. a novell czy red hat? czym się charakteryzują wersje pudełkowe? to przecież otwarte oprogramowanie ze WSPARCIEM i podpisem tejże firmy pod nim. Takie samo wsparcie i odpowiedzialność bierze m$ jak i novell czy red hat.
2. trzeba napisać to oprogramowanie. zresztą nie chodzi o to żeby 100% kompów w państwie było na linie i OO. ale 50% jakby przeszło na linę to potężne oszczędności a "pani krysia" i tak tylko worda używa bez żadnych makr itp. Z czasem za zaoszczędzone pieniądze można napisać soft kompatybilny z windą i liną
3. PODSTAWOWE szkolenie 25000 osób na pakiet OO wynosi 1,5mln zł przynajmnie wg tej firmy z którą rozmawiałem na ten temat nie mogę podać nazwy i dokładnych wyliczeń
4. dziwne że w innych krajach nawet w USA jakoś to się sprawdza mówią że dużo zaoszczędzili i są zadowoleni. M$ Office nie zapisuje domyślnie w odf który jest standardem ISO. Zastanów się czy koszty głupoty "pani krysi" bo nie umie czgoś tam zrobić w OO są niższe niż zmuszanie 38mln ludzi w polsce do używania doftu od M$ tylko dlatego, że "pani krysia" zapisuje dokumenty w .doc?
ad 1) nikt nie odpowiada za błędy, nie znam kogokolwiek komu podczas wystarczająco długiej pracy nie wywalił się Internet Explorer. Jeśli to naraziło go na koszty to nikt mu ich nie zwrócił. Dotyczy to milionów ludzi, więc koszty są niebagatelne. Dodatkowo jak z biegiem czasu znaleziono pokaźną liczbę błędów, to właśnie oprogramowanie płatne przestaje być wspierane, nie można go nawet naprawiać we własnym zakresie. Można tylko kupić nowe. Właśnie w przypadku opensource (w tym przypadku, np. Mozilla) można liczyć dużo bardziej na aktualizację lub wymianę (i to bez ponoszenia kosztów).
ad 2) to Windows jest raczej niekompatybilny (ewentualnie gorzej wspiera) ze specjalistycznym oprogramowaniem. Początki Uniksa czyli krewnego Linuksa to rok 1970 i to Windows ma mniejsze doświadczenie. To na Uniksach tworzony był Internet. To programy dla Windows oraz sam Windows często nie trzymają się żadnych standardów. Można co najwyżej powiedzieć, że przez nieodpowiedzialną politykę urzędników programy dla urzędów były robione (na specjalne życzenie) dla systemu Windows. Właśnie czym prędzej przestanie się w administracji i szkolnictwie zamawiać i tworzyć programy tylko dla Windows, tym mniej dotkliwa będzie ewentualna migracja na GNU/Linuksa lub FreeBSD.
ad 3) koszty przeszkolenia z MSOffice na Openoffice są identyczne jak na nowszą wersję MSOffice.
ad 4) kiedyś robiłem jakieś laboratorium w Wordzie i on był "doskonały ;-)". Po pierwsze (w związku z wspomnianą tabelą) usunął ogromną tabelę informując mnie, bez możliwości cofnięcia zmian, że właśnie dokonał naprawy dokumentu. W innym przypadku komunikował, że nie ma wystarczającej ilości miejsca na zapisanie dokumentu wielkości 1 MB, podczas gdy na dysku było nie mniej niż 1GB na każdej partycji oraz wolna dyskietka. Dodatkowo potrafi nagle się wywalić, lecz przy tych dwóch przykładach to tylko mały szczegół. Dodatkowo jeśli ja nagle po kilku latach używania Linuksa na biurku, musiałbym zrobić coś w Wordzie lub Excelu to też zajęłoby mi to kilka razy więcej czasu (to tylko przyzwyczajenie do danych programów)
Te twoje wyliczenia przypominają raczej wyliczenia Microsoftu, lecz nawet tak bogate miasta jak Wiedeń czy Monachium nie chcą się już na to nabrać (a urzędnik tam nie jest "tańszy" niż u nas).
Bezpłatne oprogramowanie pozwala na prawdziwe oszczędności, dodatkowo dużo lepiej dla Polski jest wydać pieniądze w Polsce (np. na informatyków lub szkolenia) niż na programy tworzone poza Unią Europejską. To jest argument przemawiający za przejściem urzędów i szkół na opensource nawet jeśli nie dałoby to ŻADNYCH oszczędności.
Z poważaniem
Artur Dulęba
Warto poruszyc aspekt edukcyjny jak wymagania maturalne z informatyki. Absurem jest, ze w srodowisku Linux mozna korzystac ze Star Office, a w MS Windows jedynie z MS Office. Uwazam, ze wymog korzystania z MS Office w srodowisku windows przez nauczyciela wymusza posrednio zakup licencji przez uczniow - i tu nawet edu-akcja nie pomoze bo na mature potrzeba licencje professional, ktory za darmo nie jest.
Edukacja to sprawa na oddzielny list do Ministra Edukacji. Tym zajmiemy sie w następnej kolejności.
Przy okazji dla piewcow OO przyklad z pewnego slaskiego urzedu. Wdrozenie OO polegalo na wizycie informatyka, odinstalowaniu MS Office, instalacji OO. Koniec wdrozenia. Po 2 miesiacach okazalo sie, ze na 40 osob jest … zakupiony jeden podrecznik z UX System.
No to oczywiście absurdalna sytuacja. Coś takiego można zrobić jak pracownicy to informatycy. W innych przypadkach potrzebne są szkolenia i oczywiście zdajemy sobie z tego sprawę.
podpisuje sie pod listem.
Rafal W., Gdansk
Popieram akcje. Trzeba pokazać ludziom (ZUSowi), którzy trzymają naszą kase jak ją sensownie wydawać. Oni tylko potrafią wybudować sobie kolejne "ZUS pałace" i to za nasze pieniądze. Ja chce korzystać z darmowego oprogramowania a taki Płatnik mi tego nie umożliwia. Wydają niepotrzebnie pieniądze, które można o wiele lepiej zagospodarować. Zatrudnili by porządnych Adminów i zarządzanie z głowy. Jak będzie udostępniona opcja podpisu on-line to oczywiście podpisze się.
Dodam też linki może się przydadzą:
http://di.com.pl/archiwum/15035.html
http://di.com.pl/news/16017,0.html
aby była możliwość rozpowszechniania systemów OPEN SOURCE w sektorze publicznym, trzeba propagować przede wszystkim to, że korzystanie z nich może być równie proste co korzystanie z Windows. A więc, że tak samo można czatować, oglądać strony porno, grać w gry on-line… wiem, że to smutne, ale z opowieści pracowników "państwówek" tak wygląda "praca" na wielu decyzyjnych szczeblach… nikogo nie obchodzi tam bezpieczeństwo… i tak nie on płaci, ale państwo, społeczeństwo. Myślę, ze proces propagowania Open Source należy zacząć od dołu tej drabiny. Jarek wam przytaknie, ale (obym się mylił) nic nie zrobi, bo podwładni spłoszeni zmianami, pomrukiem niezadowolenia wybiją mu z głowy takie rewolucje. To oczywiście tylko moje zdanie:) ja jestem za, już pal licho kasę, ale żeby wybić wszystkim z głów ten zatwardziały konserwatyzm, uwielbienie stagnacji i średniowiecza i pobudzić do myślenia.. ufff
Jestem zwolennikiem tego systemu już od paru lat.
Obecnie w świeci wszyscy starają się wykonywać różne
czynności małymi kosztami nie łamiąc prawa.
Kiedy zaczełem nabywać wiedzy o Linuxsie tak też myślałem.
Sam szukałem różnych informacji jak zbudować system INTRANETOWY.
Niestety system w połowie powstał. Nie byłem go wstanie dokończyć ze względu na swój stan zdrowia. Ale wiedziałem że mogł on chodzić w Bankach.
Temat system z czasów wcześniej znanych: "Elektroniczna eweidencja Kart wzoru podpisu".
Co niektóre instytucje mają różnego rodzju ewidencje właśnie na Linuxsie.
Sama obsłufga jest dużo podobna jak WINDOWSIE.
Jeśli idzie o elektroniczny podpis jest to idealne.
Ile jest szybciej i pewniej wykonywąć różnego rodzje operacje podpiasne takim podpisem.
66 mln. mogą służyć innym celom niż zakup kiepsko działającego oprogramowania Microsoftu.
Dlaczego finansować rodzimą twórczość filmową z państwowej kasy..? …zapominając przy tym o rodzimych programistach… projekty OpenSource to też jakiś rodzaj dorobku kulturalnego.. Czy początkujący programista może stać się współautorem nowego wydania np. windows? nie sądze.. Natomiast taki programista znajdzie swe miejsce w niejednym projekcie OpenSource - zyska wiedzę i doświadczenie. Dlaczego więc nie promować młodych polskich programistów poprzez wspieranie projektów OpenSource współtworzonych przez Polaków? Rząd powinien te miliony złotych inwestować w projekty OpenSource powstające na potrzeby szkół, szpitali, i innych instytucji. Jestem pewien że to lepsze niż przekazanie kapitału za granice - w zamian za dziurawe systemy operacyjne, które bardziej dbają o swą legalność niż prywatność użytkownika …
Kożystając od kilku lat z oprogramowania OpenSource nie trudno zauważyć jak wielki jest nasz udział w wielu projektach. Jednak tylko amatorski. Mam wrażenie że świadomość urzytkowników nt. OpenSource jest większa niż większości firm i naszych specjalistów. Nie słyszałem jak do tej pory o polskich firmach angażujących sie w rozwój OpenSource. W przypadkach takich jak ten tzn. przetarg na sume 65mln pojawia sie wiele różnych głosów. Jedni mówią że za darmo inni ze drożej niż MS. Ale jeśli nawet drożej to czy nie warto? Pojawiło sie nawet w tych komentażach kilka wyliczeń kosztów przejscia na OpenSource w administracji państwowej ale czy tylko te koszty sie liczą ? Czy może ktoś odpowiedzieć jaka część tych pieniędzy zostanie w Polsce? A jaka pójdzie do USA? Czy nie lepiej nasze pieniądze zainwestować w polskie firmy IT? Chociaż nie mamy chyba zbyt wielu firm w Polsce zajmujących sie OpenSource. Ale sądąc po ilości polskich developerów OS i bezrobociu wśród informatyków to wystarczyła by niewielka zachęta ze strony państwa żeby rozpocząć szybki rozwój w tej dziedzinie. Oczywiście mam świadomość że przejście na OS nie było by łatwe i możliwe tylko przy pracy polskich firm ale jak pokazują przykłady innych krajów jest to możliwe. Tak więc może warto było by spytać dlaczego nasz żąd który tyle mówi o twożeniu miejsc pracy i wspieraniu polskich przedsiębiorców zmusza nas do kożystania z rozwiązań zagarnicznych i wydaje nasze pieniądze na amerykańskie oprogramowanie?
http://fornalski.blox.pl/2007/03/Apel-wspomoz-polska-policje.html
Nie wiem, czy mogę poprawić, więc informuję: w zdaniu "Należy również wziąć pod uwagę że, liczba użytkowników…" przecinek w złym miejscu ;-)
Dorzuciłbym do tego listu jakąś prezentacje ,która pokazałaby że nie ma różnicy miedzy oprogramowaniem Linuxowym a microsoft . Wiadomo większość osób to wzrokowcy i taka prezentacja lepiej podziała niż zwykły list. Po drugie może warto stworzyć pewną formalna organizację ;ze względu na wiarygodność i możliwość zwrócenia się dziennikarzy , polityków,urzędników … do konkretnych osób od których uzyskają pełną informacje na temat akcji . Po trzecie w kazdym mieście przydałaby się choć jedna osoba która by rozpowszechniła akcje w swoim mieście np poprzez wysłanie listu do każdej radiostacji radiowej , telewizyjnej, każdego urzędnika ZUS, a nawet rencisty z hasłem "ZUS okrada rencistów i emerytów ". To są moje pomysły . Rozmawianie o problemie nic nie da . Tu potrzeba działania.
Propozycja utworzenia formalnej organizacji przewinęła się kilkakrotnie w rozmowach i przynajmniej na chwilę obecną nie widzimy takiej konieczności - takie organizacje już istnieją: KROS, RWO, ISOC. Nie potrzeba tak naprawdę kolejnej, tylko konkretnych działań - takich jak ten list. Jeżeli nie odniesiemy sukcesu jako społeczność, wtedy pomyślimy o dalszych krokach.
Dwa ciekawe odnośniki:
UNDP-APDIP International Open Source Network
publikacje Asia-Pacific Development Information Programme
ONZ promuje wolne oprogramowanie w administracji, szczególnie w krajach biedniejszych czy rozwijających się. Ten program może być dla RP dobrym wzorcem, nie jesteśmy aż tak bogaci by marnować pieniądze publiczne.
List został oficjalnie opublikowany na stronie http://akcja.jakilinux.org — jeśli macie jeszcze jakieś uwagi do jego treści, to piszcie bezpośrednio na adres gro.xunilikaj|ajcka#gro.xunilikaj|ajcka
michuk
Czemu informacji że list już jest nie daliście w newsach na swoim serwisie?
a co to wogóle za serwis z newsami?
Chodziło mi a to że informacji że list został opublikowany nie ma w newsach na Jakilinux.org
http://jakilinux.org/newsy/podpisz-petycje/
Już jest :)