describe linkJest już odpowiedź na list otwarty: Odpowiedź Ministerstwa na List Otwarty w sprawie Open-Source w Administracji Publicznej
Teraz ruch należy do nas. Zapraszamy do wspólnej debaty nad odpowiedzią do MSWiA w celu uzyskania konkretnych informacji na tematy poruszone w liście.
Nasza odpowiedź do MSWiA
Co należy umieścić w kolejnym liście?
- Informację o tym, że nie jesteśmy zadowoleni z odpowiedzi MSWiA i dlaczego (zarzut mieszania pojęć nieprawdziwy, brak odpowiedzi na najważniejsze tematy)
- Krótkie wytłumaczenie różnicy między freeware a free software z linkami do Wikipedii
- Główny wniosek: przeprowadzenie ekspertyz (dlaczego to ważne, jakie będą z tego korzyści)
- Propozycja VaGli: spytanie o istnienie umowy MS-Ministerstwo? Nowe światło na sprawę: http://prawo.vagla.pl/node/7325
- Jakieś pozytywne zakończenie podkreślające naszą dobrą wolę
Właściwa treść odpowiedzi (wersja w trakcie prac)
Szanowny Panie Ministrze,
Dziękujemy za odpowiedź, jakiej udzielił Pan na "List Otwarty Społeczności Open Source". Doceniamy, że znalazł Pan czas by wypowiedzieć się na temat o ogromnym znaczeniu strategicznym - planów i zamierzeń rządu w procesie informatyzacji kraju. Tym niemniej w swojej odpowiedzi Ministerstwo nie ustosunkowało się do najważniejszej poruszonej przez nas sprawy, a mianowicie propozycji zlecenia przez rząd niezależnych ekspertyz dotyczących wdrażania Wolnego Oprogramowania w administracji publicznej. Dlatego chcielibyśmy poprosić o dodatkowe informacje.
Przeprowadzenie niezależnych ekspertyz [TODO]
Proponujemy, aby MSWiA zleciło przeprowadzenie niezależnych ekspertyz dotyczących wdrażania Wolnego i Otwartego Oprogramowania w administracji publicznej.
Takie ekspertyzy powinny być przeprowadzone przez środowiska akademickie lub instytucje specjalizujące się w badaniach rynku informatycznego (ale nie związane z żadnym z wielkich koncernów informatycznych). Celem ekspertyz powinno być porównanie wszystkich dostępnych platform (systemy operacyjne pakiety biurowe) na rynku pod względem opłacalności i jakości (zarówno w krótko jak i długoterminowej perspektywie), a także stosowania się do otwartych standardów (których wspieranie jest jednym z priorytetów informatyzacji) przy szczególnym odniesieniu do administracji publicznej.
Zależy nam na tym w szczególności, ponieważ jesteśmy przekonani, że pomoże to obywatelom zrozumieć dlaczego oprogramowanie firmy Microsoft jest często warunkiem w przetargach organizowanych przez państwo i dlaczego w ten sposób zamyka się możliwość równorzędnej konkurencji pomiędzy dostawcami oprogramowania.
Umowy z firmami na dostarczanie oprogramowania dla administracji
Nie jest naszym celem i nie jest to w ogóle wykonalne, aby jednorazowo zastąpić całą obecną infrastrukturę informatyczną Wolnym i Otwartym Oprogramowaniem. Zależy nam jednak, żeby takie oprogramowanie było zawsze brane pod uwagę przy przetargach, jakie organizują organizacja publiczne.
[TODO: spytać jak to się dzieje że w przetargach wymieniane są z nazwy produkty firmy Microsoft, jak to się dzieje, że w niektórych przypadkach przetargów w ogóle nie ma a oprogramowanie dostarczane jest na zasadach umowy SELECT — czy można opublikować treść takiej umowy?]
Wolne Oprogramowanie a Freeware
Na koniec krótkie sprostowanie. Definicja tego, co rozumiemy pod pojęciem Wolnego Oprogramowania znajduje się w pierwszym załączniku do naszego listu. Nie chodzi oczywiście o "freeware". To pojęcie nie pada w naszym liście ani razu, więc nie rozumiemy dlaczego przywołał je Pan w swojej odpowiedzi. Wolne Oprogramowanie, takie jak system operacyjny GNU/Linux czy pakiet biurowy OpenOffice.org jest oczywiście wspierane przez liczne firmy działające na polskim rynku i nie ma problemu z uzyskaniem gwarancji czy pomocy technicznej (oczywiście płatnej). Co więcej, to m.in. właśnie firmy zgrupowane w przywołanej przez Pana organizacji KROS świadczą tego rodzaju usługi. Argument o braku wsparcia i gwarancji jest więc naszym zdaniem zupełnie nietrafiony.
Więcej informacji na temat różnic między WO a freeware można uzyskać w Wikipedii:
Zakończenie
Prosimy o ponowne ustosunkowanie się do treści Listu Otwartego w sposób rzetelny i całościowy. Proszę pamiętać, że naszym wspólnym celem jest polepszenie systemu administracyjnego państwa. Dlatego zignorowanie listu podpisanego przez ponad 10 tysięcy obywateli wydaje się równoznaczne z ignorowaniem przez rząd zagrożenia, jakim jest nieobiektywność państwowych instytucji przy wybieraniu rozwiązań informatycznych.
TODO
- poprawić stylistykę treści listu
- odnieść się jakoś do tych 10000 podpisów które uzbieraliśmy (michuk: tak, to ważne żeby podkreślić, że jesteśmy poważną siłą) Status: dodane
- spytać o umowy z Microsoftem
Wszelkie komentarze mile widziane!






Pozwolimy sobie przypomniec na koniec, ze w 2005 roku ówczesne Ministerstwo Nauki i Informatyzacji planowalo przeprowadzenie niezaleznego badania nt. wdrażania Wolnego Oprogramowania w administracji publicznej. Mówił o tym szczególowo w wywiadzie jakiego udzielił tygodnikowi CW b. dyrektor Departamentu Społeczeństwa Indformacyjnego p. dr inż. Dariusz Bogucki.
Trudno nam uwierzyć że zmiany organizacyjne jakie nastąpiły po wyborach, mogły byc powodem do porzucenia tego ważnego zadania.
Motto: "I spisane będą wasze słowa i czyny…"
Pragnę przypomnieć, iż PiS w obietnicach przedwyborczych mówił o wprowadzaniu np. Linuksa.
Ponieważ linki podane przez Alana na forum.suse.pl ( http://forum.suse.pl/index.php/topic,1747.msg22807.html#msg22807 ) się zdeaktualizowały. To podaję namiar na jedyną znaną mi kopię tegoż jakże obecnie passe tekstu
http://web.archive.org/web/20050422055048/http://www.pis.org.pl/kampanie/informatyzacja/artykul_1.htm
Chociaż, może wymaganie od polityków wdrażania ich programów wyborczych może być uznane za nieeleganckie?
Kończąc prosimy o naprawdę dokładne przyjrzenie się sprawie i kostruktywną i rzeczową odpowiedż.
Jednocześnie informujemy, iż oczekujemy odpowiedzi w ustawowym terminie zgodnym z k.p.a.
k.p.a. Kodeks postępowania administracyjnego i piszę się z małej litery.
Nakłada obowiązek odpowiedzi w przeciągu 30 dni, przynajmniej w teorii. :D
Pangrys :D
Yurek: dodałem Twoją propozycję do tekstu (ostatnia linijka części dotyczącej ekspertyz)
Ciesze sie ze bylem pomocny :-)
A gwoli uscislenia listu - wywiadu o ktorym piszemy Bogucki (tez dr inz. swoja droga !) udzielil CW z 15 lipca 2005 r. Jak widac doktor doktorowi nierowny ;-)
Jeśli chodzi o treść, to OK. Choć świat WO nie kończy się na Linuksie i OpenOffice.org. Systemy BSD mają znacznie bardziej liberalną licencję, a i nie brakuje oprogramowania bez OGRANICZEŃ GPL.
JEŚLI CHODZI O INTERPUNKCJĘ LISTU, BANIA Z POLSKIEGO. !!! WSTYD !!! PROSZĘ POPRAWIĆ!!! WIEDZA W SŁOWNIKACH I NA LEKCJACH POLSKIEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Po to właśnie tworzymy odpowiedź na wiki, żebyś mógł poprawić interpunkcję jak widzisz błędy. Proszę więc — zrób to, jeśli jesteś bardziej kompetentny pod tym względem (w co nie wątpię).
IMO olanie petycji podpisanej przez ponad 10k ludzi świadczy o tym, ze mają głęboko ludzi, którzy ich wybrali. Nawet jeżeli w śród tych 10k ludzi ani jeden osobiście nie głosował na nich w wyborach, to jest to część społeczeństwa, które ich wybrało.
Proponuję dodać to do zakończenia, obok
<blockquote>Dlatego zignorowanie listu podpisanego przez ponad 10 tysięcy obywateli wydaje się równoznaczne z ignorowaniem przez rząd zagrożenia, jakim jest nieobiektywność państwowych instytucji przy wybieraniu rozwiązań informatycznych. </blockquote>
Myślę, zę powinniśmy troszkę zmienić ton wypowiedzi. Cholernie tutaj nie pasuje "Cieszymy się, że znalazł Pan czas…" chociaż zmienić cieszymy się na doceniamy czy coś w tym stylu. Mam też kilka propozycji:
- zadanie kilku konkretnych pytań po to, żeby nie mógł znów napisać wymijającej odpowiedzi (np. dlaczego w warunakch przetargów wymienia się produkty M$, i jak poprzez to rozumie pojęcie neutralności technologicznej)
- Poprosić o jego opinię na temat wdrażania open source np. w Norwegii, Niemczech, Francji
- Twierdzi, że linux jest wykorzystywany w administracji - poprosić o konkretne statystyki to potwierdzające.
- Na czym polega współpraca MSWiA z KROSem
- W zakończeniu zaznaczyć, że nie będziemy tolerować kolejnej ignoranckiej odpowiedzi i że jeśli odpowiedź nie będzie satysfakcjonująca to podejmiemy inne kroki (nie pisać że złożymy skargę czy coś tak tylko, żeby sobie nie pomyślał, że może nas znowu zlać)
- można zaakcentować że z jego poprzedniej odpowiedzi absolutnie nic nie wynika
- Poprosić o nie przekraczanie terminu 30 dni, gdyby jednak tam miało się stać to niech wyślą nam powiadomienie o przyczynach opóźnienia
- skrócić akapit o ekspertyzach i wyjaśnianiu freeware na rzecz konkretnych pytań, które powinniśmy mu zadać oraz troszkę dłuższego zakończenia.
Oczywiscie wszystko napisać w sposób grzeczny i uprzejmy. Zadanie konkretnych pytań i żadanie na nie konkretnej odpowiedzi może być kluczem do sukcesu. Zaznaczam, że aktualna treść listu może spowodować kolejną wymijającą odpowiedź. To ma jedną zaletę - takie jego odpowiedzi mogą się obrócić przeciwko niemu jak stracimy cierpliwość i podejmiemy inne kroki. Z drugiej strony zamiast się z nim użerać wolałbym żeby odpisał raz a porządnie i skończyć z tematem. Co o tym myślicie?
@Kremien: masz racje list powinien byc zdecydowany ale uwazam ze i neutralny. Moze usunac ten akapit z przywolaniem ekspertyzy ktora kiedys mial robic dyr Bogucki? Blizniuk i jego ludzie na to nazwisko reaguja strasznie alergicznie.
list może być zdecydowany jesli byśmy wychodzili z "pozycji siły"(gdzie to my mamy jakąś władze),ale tak nie jest.To oni zadecydują co z tym zrobić nie ważne jak głośno będziemy krzyczeć!!! Więc nie możemy ich zrazić do siebie czyt. nie robić tzw."wojny zaczepno -obronnej", gdzie my atakujemy a oni nie czytając listu się bronią kolejną jeszcze gorszą odpowiedzią niż ostatnio.
Jesli są tam jeszcze jacyś logicznie i konstruktywnie myślący ludzie, którzy chcą nam pomóc to po zbyt zdecydowanym liście możemy ich stracić :(
Zmieniłem wstęp — usunięcie dwóch wyrazów, żeby było ciut bardziej neutralnie.
Usunąłem też informację o Boguckim — rzeczywiście to może wywołać alergiczną reakcję.
Co do reszty uwag Kremiena:
- pytanie o MS w przetargach — jak najbardziej
- stosunek do wdrażania OSS w innych krajach — myślę, że jest nierelewantny
- Na czym polega współpraca MSWiA z KROSem — to też nie jest kluczowe dla naszej sprawy
- Wykorzystanie Linuksa w administracji (konkretne statystyki to potwierdzające) — już było info na ten temat podane przez MSWiA, wystarczy znaleźć w Internecie
- Poprosić o nie przekraczanie terminu 30 dni — IMHO zbędny formalizm. Przecież urzędnicy doskonale wiedza o tym terminie.
IMHO to co nie jest kluczowe należy usunąć. Powinniśmy skupić się tylko na kluczowych 2-3 kwestiach: ekspertyzy, czy jest umowa z MS?, dlaczego produkty MS są wymieniane w przetargach bez podania alternatywy.
Może też przydało by się ministrowi przypomnieć o ustawie na temat przetargów Oraz rzeczy które nakłada ta ustawa na zamówienia:
http://itlawpl.blogspot.com/2007/04/opis-przedmiotu-zamwienia-w-przetargach.html
Odrobinę razi mnie używanie potocznego słowa "spytać" na tej stronie (na szczęście w tekście listu do Ministra go nie ma).
Proponuję używać słowa "zapytać".
PS.
Nie mam nic wspólnego z prof. Miodkiem. ;)
—
Jeszcze zauważona literówka w liście:
"Prosimy o ponowne ustosunkowaniu się" > ustosunkowaniE